Akwarium w salonie
o tym co w moim akwarium piszczy

"Projekt 360"

Zakładanie 360 litrowego akwarium - od podstawy przez zbiornik ku zwieńczeniu

Myślę, że na jakiś czas tej wielkości akwarium zaspokoi moje aspiracje akwarystyczne (choć plany były jeszcze "większe"). Wiem, że będzie ciężko ponieważ każdy akwarysta po jakimś czasie zastanawia się nad większym zbiornikiem i pewnie przez Twoją głowę taki pomysł przeszedł niejednokrotnie.

Etap I Strop

Czy naprawdę wiesz na czym stoisz?

Przygotowania do usadowienia takiego sporego zbiornika zacząłem od zastanowienia się nad tym ile może ważyć zestaw akwarystyczny. Po przeczytaniu kilkunastu postów na wielu forach akwarystycznych powyciągałem pewne wnioski (mam nadzieję że słuszne), które upewniły mnie co do wytrzymałości stropu, na którym stanie wypełniony zbiornik wraz z szafką.

Etap II Szafka pod akwarium

Mocna podstawa to podstawa

Pisząc o wytrzymałości nie można pominąć ciężaru jakiemu musi podołać szafka, na której docelowo stanie akwarium. I tu również przewertowałem fora pokazujące kilka rozwiązań konstrukcyjnych przy budowie takiej szafki. Nie będę przytaczał tu ich wszystkich tylko skupię się na tym rozwiązaniu, które wybrałem.

Moją szafkę postanowiłem zbudować (nie zaznaczyłem tego wcześniej, ale szafkę będę budował sam) w oparciu o konstrukcję z 18 mm, laminowanej płyty wiórowej (meblowej) - ponoć płyta o takiej grubości wytrzyma ciężar wypełnionego zbiornika.

Przewidywany wygląd


Zdjęcie akwarium

Najpierw ogólny projekt. Jak widać na powyższym rysunku konstrukcja szafki jest dość prosta (w mojej ocenie). Dwie płyty stanowiące blat i dno, pomiędzy którymi znajdują się cztery pionowe kolumny (wsporniki). Pionowe ścianki szafki wykonałem z połączenia dwóch płyt 18mm, co oczywiście wpłynęło na zwiększenie wytrzymałości całej konstrukcji. To czego nie widać to pełne "plecy" szafki. Całość na 15 regulowanych nogach z tworzywa sztucznego (ponoć jedna wytrzymuje statyczny nacisk 450kg). Regulację tą wprowadziłem w celu wypoziomowania szafki, ponieważ zmusza mnie do tego trochę nierówna podłoga. Ze względu na to, że szafka będzie stała w pokoju, w którym są już inne meble - moim zamiarem było więc jak najlepsze jej dopasowanie do ich wyglądu.

Pierwsze prace zacząłem od stworzenia dokładnego projektu (instrukcji), choć konstrukcję tą mam całą w głowie. Projekt taki przydaje się do spisania listy elementów użytych przy budowie.

Po uzbieraniu wszystkiego co potrzebne było do pracy, zabrałem się za składanie Elementy szafki elementów Elementy szafki w całość. Wystartowałem od oklejenia zewnętrznych (tych widocznych) krawędzi przyciętych płyt wiórowych obrzeżem - reszta boków pozostała nieoklejona. Obrzeża te są sprzedawane w postaci pasków z klejem, który rozpuszcza się podczas nagrzewania, więc pomocne było żelazko i kartka papieru, przez którą "prasowałem" (przyklejałem) obrzeże.
Ze względu na to, iż obrzeże (22mm) było nieco Oklejanie szersze niż płyta Oklejanie (18mm) musiałem przyciąć je (wyrównać) do grubości płyty. Skorzystałem więc z pomocy nożyka introligatorskiego (takiego z wymiennym ostrzem).

W dalszym etapie układanki przydały się specjalne ściski stolarskie, które utrzymywały płyty pod kątem 90o oraz wkrętarka (można oczywiście użyć wiertarki jednak moim skromnym zdaniem z wkrętarką praca wydaje się wygodniejsza - brak kabla, ale trzeba ładować baterię. Sprawy wygody zostawiłem w tyle i działałem dalej. Jedna dziura, dwie, ... ach kto by to liczył ile trzeba dziur wywiercić żeby złożyć szafkę.
Do skręcania płyt użyłem tzw. Konfirmat konfirmatów Konfirmat - specjalnych śrub używanych do budowy mebli. Wkręca się je za pomocą klucza imbusowego, co pozwala na mocne "dociągnięcie" połączenia. Otwory pod konfirmaty wierciłem za pomocą trzech wierteł (3mm otwór główny, 6 i 8mm frezowanie otworu pod główkę oraz kołnierz śruby - po to aby chowała się ona w płycie (tworzyła z nią płaszczyznę).

I tak krok po kroku prace przebiegały do przodu i zgodnie z planem. Płyta za płytą śruba za śrubą i jest Zarys szafki zarys Zarys szafki szafki. Przyszła więc kolej na Nóżki regulowane regulowane nóżki. Nóżki regulowane Jak już pisałem wcześniej jest ich 15 po 3 pod każdą pionową ścianką konstrukcji.
Po ustawieniu szafki na nóżkach dokonałem wstępnego jej wypoziomowania.
Jeszcze parę otworów technicznych montaż zawiasów i drzwiczek (choć wyglądają jak szufladki) i ... pozostaje mi już tylko czekać na akwarium.

ETAP III Akwarium

Coraz bliżej, lecz jeszcze daleko

Nowy zbiornik, nowe wyzwanie. Na dzień, w którym można postawić nowe akwarium na wcześniej przygotowanym miejscu czeka się chyba najdłużej. Po trudach związanych z budową szafki (chyba, że dokonałeś zakupu gotowej) teraz przyszedł czas na zbiornik.
Pomijając szczegóły związane z wyborem samego zbiornika (może kiedyś poruszę ten temat) pierwszym problemem z jakim można się spotkać to transport akwarium ze sklepu do domu (myślę, że tyczy się to akwariów o większej pojemności). Mi się udało dogadać ze sprzedawcą i akwarium przywiezione zostało pod sam dom, ale kto je teraz wniesie po schodach (brak windy, 4 piętro, i ok. 65kg). Udało się - oczywiście z krótkimi przystankami (większego chyba bym nie wniósł) i zbiornik stoi na szafce. Ważną rzeczą na tym etapie jest podłożenie pod dno zbiornika maty polietylenowej (podane przez producenta), nie zastosowanie takiej maty może nieść za sobą pewne groźne konsekwencje. Ja użyłem maty stosowanej jako podkład pod panele podłogowe (takiej białej) o grubości 5mm.

Czynność, którą przedstawię można wykonać wcześniej, ale kto w tej euforii by o tym pamiętał. Zalanie akwarium i próba szczelności. Musimy być pewni, Szafka i akwarium że akwarium nie ma przecieków, a lepiej o wycieku wody przez spoiny silikonowe dowiedzieć się zanim poświęcimy nasz czas na urządzanie zbiornika. Oczywiście producent daje gwarancję szczelności, ale zawsze warto się upewnić. Przy okazji co i tak należałoby wykonać myjemy akwarium z wszelkich nieczystości - nie wolno używać żadnych środków chemicznych - ciepła woda powinna wystarczyć.

ETAP IV Pokrywa do akwarium

Akwarium otwarte czy zamknięte?

Wybierając pomiędzy zbiornikiem otwartym a zamkniętym zdecydowałem się na ten drugi, czyli na zastosowanie pokrywy zamykającej akwarium od góry.
Tak jak to było w przypadku szafki pokrywę również wykonałem samodzielnie. Materiał, z którego skorzystałem to sklejka wodoodporna (odporna na wodę tylko z nazwy). Bierze się to stąd, że spoina łącząca poszczególne warstwy sklejki jest wodoodporna.

Całość konstrukcji jest naprawdę prosta ponieważ składa się tylko z 9 elementów ze sklejki oraz 4 zawiasów krawędziowych. Składanie pokrywy zaczęło się od skręcenia szkieletu wewnętrznego ze sklejki o grubości 12mm i wysokości 5cm. Cztery deski o długości odpowiadającej długości boków zbiornika skręciłem ze sobą wkrętami. Po nałożeniu na zbiornik prostokątna ramka idealnie pasowała.

Następnym krokiem było przyklejenie klejem do paneli listw zewnętrznych wykonanych ze sklejki o grubości 4mm wysokości 10cm jednak na dłuższe boki przygotowanej wcześniej ramy przykleiłem listwy dłuższe o 8mm tak, aby wystawały po obu stronach po 4mm czyli tyle ile wynosi grubość sklejki. Zabieg ten miał na celu Pokrywa - schowanie listw schowanie listw Pokrywa - schowanie listw na krótszych bokach ramy (spowodowało to, że gdy patrzy się na pokrywę od frontu nie widać żadnych łączeń).
Po wyschnięciu kleju przyszedł czas na pomalowanie pokrywy lakierem do parkietów zabezpieczającym sklejkę przed wodą (lakier bez zawartości rozpuszczalników więc bezpieczny dla środowiska. Na koniec przyszedł czas na dopasowanie wieka Zawias pokrywy (zawiasów oraz wsporników) Zawias pokrywy po to aby wszystkie krawędzie były równo ze sobą spasowane.